Will nie wyglądał na przekonanego
- Przepraszam. Wiesz... jakoś Cię polubiłam i nie chce Cię w to mieszać - uśmiechnęłam się kpiąco
- Mieszać? W co?
- Nieważne - warknęłam -
Ucieszył mnie fakt, że "Królowa Śniegu" wróciła.
- A... i jeszcze jedno. Następnym razem nie udawaj, że jest Ci mnie szkoda. Nie warto na mnie marnować pozytywnych uczuć. Nie warto...
(Will?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz