środa, 21 sierpnia 2013

Od Stevie Rae C.D. Williama

I spadłam z deszczu pod rynnę... Spojrzałam na zegarek.
- A która kawiarnia będzie otwarta wpół do jedenastej - spytałam
- Hym... jakaś się znajdzie...
Wstałam i podeszłam do niego.
- Lepsze to, niż bycie molestowaną przez pijanego chama - wzruszyłam ramionami - Prowadź do tej kawiarni, baru, pizzeri czy gdzie tam mnie porywasz... Ale zaznaczam. Tknij mnie palcem, a wsadzę Ci te ręce w... nie powiem co - warknęłam
- Łał... uspokój się... Już nawet dotykać Cię nie wolno? - spytał
- Oj, wiesz o co mi chodzi - mruknęłam
( William?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytelnicy