piątek, 13 września 2013

Od.Felix'a D.C Susan

Ruszyłem w kierunku mojego mieszkania. Poranna rutyna i właściwie nic ciekawego przez cały dzień. To co każdy robi. Co tu opowiadać? Później krótka próba w czasie której, prawie zniszczyli sprzęt.  Na co chyba tylko 4 osoby zareagowały poważnie. Czyli ja, Andreas, producent i menadżer. reszta wybuchnęła śmiechem. A parę ich tam było.  O 20 poszedłem do Susan. Zapukałem do drzwi. Otwarła mi.
 - Cześć - uśmiechnąłem się do niej.
 - Cześć - odwzajemniła uśmiech
 - To gdzie chcesz iść? Może wolisz zostać w domu? - zapytałem

 < Susan, co ty nie powierz, ja mam katar i nie mogę myśleć>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytelnicy