Po koncercie byłem wykończony. Chociaż czy to w ogóle możliwe? Wlokłem się za resztą. Po koncercie chcieli wszystko uczcić.
- Hej! Idziesz? - zawołał Andreas
Podniosłem wzrok wyrwany z zamyślenia
- Tak idę - powiedziałem przyśpieszając
Weszliśmy do jakiegoś kasyna. Nie byłem do niego zbyt przekonany. Ale, że obiecałem, że dzisiaj od razu się nie zmyję to słowa dotrzymam. Zajęli jakiś stolik. Ja podszedłem do baru i usiadłem koło jakiejś dziewczyny. Amulet, który zawsze noszę pod koszulką, który jest wyczulony na innych błękitnokrwistych lekko zapulsował.
Uśmiechnąłem się lekko, prawie niewidocznie do siebie. Odwróciłem się do niej.
- Witaj jestem Felix, a ty? - uśmiechnąłem się do niej ale to był raczej sztuczny uśmiech. Przez oczy przeleciał mi lekki, biały błysk
< Nikita?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz