- ja mam zawsze czas - odpowiedziałem
- Czyżby? - zapytała
- Prawie, dla ciebie znajdę zawsze - uśmiechnąłem się
Zobaczyłem na jej twarzy zarys rumieńca, ale nie zareagowałem za bardzo.
- To jak kiedy ty masz czas? Jutro o 20?
< Susan? Proszę, wiem co ci chodzi po głowie xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz