Odwróciłam głowę w poszukiwaniu tego pijanego zboczeńca.
- Bardzo zabawne warknęłam nie widząc nikogo na całym peronie.
- A jakże - przewrócił oczami
- Łap. Tylko nie wypal wszystkich. Mam tylko pięć.. - rzuciłam paczkę papierosów w jego kierunku - A do kiosku daleko - mruknęłam
(William?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz